Człowiek

Ludzie to iskry Miłości Bożej rozproszone po całym świecie. Iskry te rozpalają się pokorą i miłością, w blasku której wkraczają na drogę do nieba. Pycha i egoizm oraz nienawiść przytłumiają światło iskry, oddalają człowieka od Boga.

Jesteśmy wrzuceni do materialnego świata, jakby do klatki. Przyczyną tego stanu jest grzech. W tym świecie nasze materialne ciało jest niedoskonałe w tym sensie, że podlega śmierci. Dusza ludzka jest nieśmiertelna. W ziemskim życiu cierpimy na skutek grzechu. Grzech tworzy barierę, która odcieła nas od Boga. Inaczej mówiąc: człowiek sam odszedł od Boga w ciemność i nie potrafi wrócić. Pomimo tego że jesteśmy grzesznikami, Bóg widząc nasze nieciekawe położenie przyszedł do nas w ludzkiej postaci, w osobie Swojego Syna, aby otworzyć nam drogę do Siebie. Nie może nas zabrać siłą do nieba wbrew naszej woli, ponieważ nade wszystko szanuje wolną wolę stworzonych przez siebie istot. Człowiek więc ma wybór. Jeżeli wybierze egoizm i pychę, to pozostanie w tym padole łez, otoczony kokonem swojego egoizmu i pychy.  Jeżeli otworzy się na Miłośc Bożą, to zostanie uratowany.

Jesteśmy uwięzieni w materii. To co nas tutaj trzyma to grzech.

To co nas wyzwala. to Miłość – Bóg – Jezus.

Jak się otworzyć na Bożą Miłość? Trzeba tę miłość wdrażać w swoim życiu, Znamy dwa przykazania miłości przypomniane nam przez Jezusa Chrystusa. Co to jest miłość i jak ją realizować w swoim życiu napisano przy innej okazji.

Problem polega na tym, że człowiek ma w swojej naturze grzech, i raczej trudno zostać świętym. Bóg wział pod uwagę, że człowiek sam sobie nie poradzi. Jednak, jeżeli przynajmniej będzie miał na tyle pokory, aby zawołać do Boga o pomoc, to ta pomoc przyjdzie.

Wystarczy powiedzieć Bogu: “TAK”. Jak to zrobić w szczegółach – jest na ten temat dużo dostępnej literatury specjalistycznej. Np. “Dzienniczek” Świętej Siostry Faustyny, “Świadectwo” Aliny Lenczewskiej, a dla hardkorowców “Droga na górę Karmel” Świętego Jana od Krzyża.